Dylematy mamy i taty, czyli o rozszerzaniu diety

Nadchodzi taki moment w życiu naszego maluszka, kiedy mleko przestaje wystarczać, by zapewnić jego prawidłowy rozwój. Eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia zalecają, by rozszerzać dietę po szóstym miesiącu życia dziecka, jednak w wyjątkowym przypadkach można zacząć przyzwyczajać maluszka do jedzenia wcześniej. Tylko jak to zrobić? Sami stanęliśmy przed tym dylematem całkiem niedawno, kiedy nasz syn ukończył sześć miesięcy. Uzbrojeni w wiedzę i pierwsze doświadczenia chcemy Wam przekazać garść informacji.

Kiedy wprowadzać pokarmy stałe?

Wspomniałam wcześniej o magicznej granicy szóstego miesiąca. Niektóre dzieci mogą wykazywać gotowość do przyjmowania stałych pokarmów wcześniej lub później i nie powinniśmy się tym martwić. Jeśli dziecko w piątym miesiącu życia siedzi stabilnie, chętnie otwiera buzię i połyka to, co znajduje się na talerzu, cieszmy się! Jeśli dziecko po szóstym miesiącu wypluwa zaproponowany mu posiłek, zaciska usta, płacze, nie przejmujmy się tym. Pozwólmy mu odpocząć i spróbujmy jeszcze raz za kilka dni. Pamiętajmy, że głównym celem rozszerzania diety na początku jest zapoznanie dziecka z nowymi smakami. Jedzenie to dla naszego dziecka podróż w nieznane, na którą wybierze się we własnym tempie.

Ważną rzeczą w metodzie BLW jest umożliwienie dziecku wyboru tego, co chce zjeść. Starajcie się, aby każdy posiłek składał się z kilku zróżnicowanych składników.

Nasz syn na początku w ogóle nie był zainteresowany jedzeniem marchewkowej papki (za to niewiarygodnie smaczny okazał się maminy klapek). Postanowiliśmy odczekać kilka tygodni z kolejnymi próbami. W przypadku naszego dziecka słowem kluczem okazało się kosztowanie. Czasem zainteresowanie jedzeniem było większe niż ilość jedzenia na talerzu (ja chcę więcej!), czasem kilka łyżeczek zupy zjedzonych ze smakiem i uśmiechem (w końcu tylko tata potrafi zrobić taki pyszny krem z zielonego groszku) szybko zamieniało się w zabieranie łyżeczki i płacz sygnalizujący znudzenie tą spożywczą aktywnością.

Jak podawać pierwsze posiłki? Karmienie łyżeczką czy samodzielne jedzenie metodą BLW?

Jeszcze do niedawna standardem był ścisły kalendarz wprowadzania nowych produktów do diety niemowlaka: kleik, marchew, ziemniak, jabłko… I tak dalej. Rozpiska co podać, w jakiej ilości, po którym tygodniu zajmowała honorowe miejsce na lodówce. Najnowsze badania wykazały jednak sztuczność takiego działania:


„(…) w rodzinach, w których nie występują alergie pokarmowe, większość małych dzieci może jeść to samo co dorośli – i często tak właśnie robią. Meksykańskie maluchy wsuwają jalapenos, a japońskie dzieci jedzą wodorosty i wędzoną rybę”[1].

Oczywiście, że są pewne ograniczenia i niemowlęta nie powinny jeść miodu, owoców morza oraz nie powinny spożywać pokarmów sztucznie dosalanych i dosładzanych – ale to by było na tyle. Dość liberalnie, prawda?

Najbardziej popularną metodą rozszerzania diety jest proponowanie maluchom pokarmów przecieranych. Przy tej metodzie warto wspomnieć o tym, że to dziecko decyduje ile w danym momencie chce skosztować. Nie powinniśmy namawiać malucha na kolejne łyżeczki zagadywaniem go, śpiewaniem, puszczaniem bajek, odgrywaniem leci leci samolocik, ponieważ to nie nauczy go zdrowego nawyku jedzenia, a sprowadzi posiłek do funkcji zabawy, co jest pierwszym krokiem do wychowania niejadka. Zanim podamy pierwszą łyżeczkę upewnijmy się, że jest ona odpowiednia do nauki – nie powinna być za głęboka, by nie utrudniać dziecku samodzielnego jedzenia zupki – nie powinniśmy wycierać łyżeczki o wargę dziecka. W prosty sposób możemy się upewnić, czy łyżeczka, którą chcemy karmić dziecko jest odpowiednia – spróbujmy z niej zjeść sami.

Obecnie wielu rodziców decyduje się rozpocząć przygodę z jedzeniem metodą BLW – Bobas Lubi Wybór, z angielskiego Baby-Led Weaning (w wolnym tłumaczeniu: odstawienie kierowane przez dziecko). Metoda ta zakłada, że kiedy dziecko wykazuje gotowość do przyjmowania stałych pokarmów, wykazuje także gotowość do nauki gryzienia, przeżuwania oraz rozdrabniania pokarmów dziąsłami i językiem, dlatego nie potrzebuje rozpoczynać swojej przygody z jedzeniem od przecierów. Na początek można podać ugotowane do miękkości i pokrojone w słupki lub podzielone na różyczki warzywa (marchew, brokuł, ziemniak, batat, kalafior…), które dziecko samo próbuje łapać i wkładać do buzi lub na początku z zainteresowaniem zrzucać ze stołu. Naszym jedynym zadaniem jest obserwowanie, jak ciekawy świata maluch sam uczy się trudnej sztuki jedzenia! Co ważne, dzięki BLW cała rodzina może od samego początku jeść razem przy stole, a posiłki serwowane dziecku nie muszą się niczym różnić od tych, które w tym czasie jemy sami – w Internecie możemy znaleźć wiele ciekawych przepisów dla całej rodziny.

Jak to wyglądało u nas?

Po konsultacji z neurologopedą (syn w okresie noworodkowym miał duże problemy z jedzeniem) zdecydowaliśmy się na metodę mieszaną. Obiady podawaliśmy w formie zup-kremów, które przygotowywaliśmy dla całej naszej trójki, natomiast owoce podawaliśmy w całości do rączki. Nasz syn świetnie sobie radził z kawałkami owoców; wypluwał lub odkrztuszał zbyt duże kawałki. Szybko okazało się, że metoda tradycyjna nie do końca się u nas sprawdza – po pierwszym zaciekawieniu nasz maluch szybko zaczął nam zabierać łyżeczkę, a na każdą próbę karmienia reagował zaciskaniem ust. Po całkowitym przejściu na BLW zauważyliśmy duży postęp. Chociaż dalej zdarzają się dni, w których syn nie ma nastroju na kosztowanie, z reguły chętnie siedzi z nami przy stole i bierze udział we wspólnym posiłku. Czasami nawet pozwoli się nakarmić zupą-kremem, jeśli akurat ma na nią ochotę.

Co najlepiej podawać do picia? Oczywiście wodę. I nie bójcie się podawania napojów w zwykłym kubku. Wasze dzieci są naprawdę zdolne i błyskawicznie nabywają nowe umiejętności 🙂

Jak dobrać odpowiednie krzesełko do karmienia?

Przy projektowaniu naszego krzesełka kierowaliśmy się doświadczeniem naszych znajomych, którzy mają już dawno za sobą temat rozszerzania diety. Na podstawie ich historii chcieliśmy stworzyć krzesełko odpowiadające potrzebom rodziców.

Jakie według nas powinno być idealne krzesełko?

1. Krzesełko towarzyszy nam w kuchni, w jadalni, w salonie – jest wszędzie tam, gdzie my i nasze dziecko, dlatego ważne jest, by było lekkie i przenośne.

2. Podczas karmienia, zarówno łyżeczką jak i przy samodzielnych próbach jedzenia, brudne będzie wszystko: dziecko, wy, podłoga, ściana, stół, szafki… oraz krzesełko, oczywiście. Chcieliśmy wam ułatwić mycie chociaż tego ostatniego. Dobre krzesełko powinno być łatwe w czyszczeniu. Posiadać opływowe elementy, zmywalną tapicerkę oraz łatwą do ściągnięcia tackę, którą możecie umyć w zmywarce.

3. Według najnowszych zaleceń, by zacząć przygodę z jedzeniem dziecko powinno znajdować się w pozycji siedzącej. W przypadku dzieci niesiedzących, samodzielne karmienie powinno odbywać się na kolanach mamy lub taty. Pozycja w leżaczku bądź foteliku samochodowym jest nienaturalna i nie tylko utrudnia naukę jedzenia, ale zwiększa ryzyko zadławienia. Krzesełko do karmienia powinno zapewniać dziecku już siedzącemu stabilną pozycję oraz prawidłowe ułożenie pleców. Dlatego też zaprojektowaliśmy krzesełko z odpowiednio wyprofilowanym, wygodnym siedziskiem.

4. Dziecko jest w ciągłym ruchu, dlatego ważne, by krzesełko posiadało pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa, które zminimalizują ryzyko wypadnięcia lub wyskoczenia z siedziska. Przydatny będzie także pasek krokowy, zwiększający bezpieczeństwo podczas wkładania i wyjmowania dziecka.

5. Wygląd to kwestia gustu – jednak wśród tak wielu plastikowych krzesełek we wszystkich kolorach tęczy, chcieliśmy, by nasze krzesełko pasowało do wszystkich wnętrz, niekoniecznie afiszując się z jego dziecięcym przeznaczeniem – w końcu za kilka lat może być idealnym krzesłem do stoliczka w pokoju starszaka.

[1] Cyt. za: Mei-Ling Hopgood, Jak Eskimosi ogrzewają swoje dzieci? Rodzicielskie przygody z całego świata, tłum. Marta Panek, Warszawa 2019, s. 48

Więcej o naszym nowym krzesełku przeczytasz wkrótce na naszym profilu na facebooku.

Polub nasz profil na facebooku i bądź na bieżąco z wszystkimi nowościami!

Unable to display Facebook posts.
Show error

Error: Error validating access token: Session has expired on Sunday, 25-Aug-19 02:40:06 PDT. The current time is Saturday, 16-Nov-19 16:49:52 PST.
Type: OAuthException
Code: 190
Subcode: 463
Please refer to our Error Message Reference.